piątek, 31 stycznia 2014

" Jongtae " "...będziemy mieli w dwójkę występ"

*Oczami Taemina*

Bylem właśnie na zajęciach. Jako ostatni doskonaliłem swoje możliwości taneczne, gdy inni już dawno znajdowali się w domu. Po skończeniu poszedłem do szatni, gdzie czekał na mnie... Jonghyun?
Co on tutaj robi?.
  - Hej, co tu robisz? - Spytałem gdy chłopak uśmiechnął się i mi pomachał

  - Czekałem na ciebie - powiedział patrząc jak podchodzę do szafki
  - W jakimś celu czy z nudów? - ponownie zadałem pytanie szukając ubrań
  - bo wiesz, dowiedziałem się dziś ze będziemy mieli w dwójkę występ - Wyszczerzył się jeszcze bardziej, czekając na moja reakcje
  - o to świetnie! kiedy zaczynamy trening z układem tanecznym? - dopytałem kończąc się ubierać
  - To ma być na spontanie - Uśmiechnął się idąc w moja stronę i biorąc moja torbę by mi pomóc, dodając
  - tekstu nauczymy się w mgnieniu oka, zobaczysz - Otworzył mi drzwi, dając przejść pierwszemu.
Jonghyun postanowił ze mnie odwiezie, bylem mu za to bardzo wdzięczny. Po treningu nie miałem już siły i jedyne o czym marzyłem w tej chwili, to wziasc prysznic i odpocząć w SHINee House.
 W samochodzie dużo rozmawialiśmy o występie jaki nas za niedługo czeka. Niestety nie powiedział mi jaki układ taneczny tam zastosujemy. Bylem lekko zawiedziony ale zdałem się na jego intuicje, ze wszystko będzie dobrze nawet bez ustalonego układu. Pod domem wysiedliśmy i weszliśmy do mieszkania, gdzie reszta odpoczywała w salonie przed tv. Szybko poszedłem do pokoju i położyłem torbę, po czym biorąc czyste ubrania skierowałem się pod prysznic. Chwila relaksu pod ciepłą woda, była dla zmęczonego ciała ukojeniem. Po wyjściu zszedłem na dol w celu zjedzenia posiłku w postaci płatków. Usiadłem kolo reszty i zabrałem pilota przełączając im film.
Spowodowało to niezadowolenia reszty. Wystawiłem im język i przeskakiwałem z kanału na kanał szukając czegoś odpowiedniego. Po chwili któryś z nich próbował mi wyrwać pilota z reki. Nie pomyślał ze trzymam go zbyt mocno, wiec po chwili moje jedzenie wylądowało na sprawcy. Obróciłem się do osoby poszkodowanej, którą okazał się być Jong. Zaczęliśmy się wszyscy śmiać.
  - Z czego się śmiejecie ?! to nie jest śmieszne, jestem cały biały i się kleje ! - Poirytował się chłopak
  - To wygląda jak sper.... - Key nie dokończył bo Minho lekko go szturchnął, przypominając mu by się opanował - Jonghyun spiorunował go wzrokiem i poszedł do góry, a ja za nim.
Zamierzał iść do łazienki. Dogoniłem go przed nią
  - Przepraszam za to mleko - starałem się być poważny i opanować śmiech
  - nic się nie stało, ale pamiętaj, moja zemsta będzie surowsza - puścił mi oczko wchodząc do łazienki.
Nie wiem czy się śmiać czy obawiać. Zszedłem na dol do reszty. Po jakimś czasie czując zmęczenie i lekki ból w nogach; poszedłem do góry. Tam przebierając się ułożyłem na łóżku i zamykając oczy zasnąłem.

~

Rano wstałem szybciej niż reszta. Zszedłem na dol i zrobiłem dla wszystkich jajecznice. Powoli zaczęli się już schodzić. Rozśmieszyło mnie to jak Key wyczul ze zrobiłem mu kakao. Zbiegł ze schodów tak szybko, ze na ostatnim schodku poślizgnął się na kafelkach. Każdy z nas jak i on sam wybuchnęliśmy śmiechem i pomogliśmy nieszczęśnikowi wstać, podając mu jego kubek z napojem. Gdy wszyscy zjedliśmy posiłek, poszliśmy się ubierać na zaplanowany wywiad. Po jakimś czasie byliśmy już w aucie. Na miejscu; już gotowi zaczęliśmy rozmowę z prowadzącym. Nagle zaczęli temat występu mojego i Jonga który ma się odbyć. Kobieta zadała nam pytanie, czy według nas ten występ będzie udany. Popatrzałem na chłopaka, a on na mnie. Odpowiedział w taki sposób ze zacząłem się trochę niepokoić, zastanawiając się, czy jego plan zemsty będzie w to wszystko włączony.

* 2 tygodnie później*

Cale te 2 tygodnie spędziłem na doskonaleniu tekstu. Ćwiczyliśmy to tak długo, aż w końcu wyszło perfect. Szczerze mówiąc, przywiązałem się do bruneta jeszcze bardziej niż przedtem. Teraz chyba coś się zmieniło pomiędzy nami. Nie wiem co się ze mną dzieje, ani czy możliwe jest to, ze się w nim zakochałem? Brakowało mi bliskości drugiej osoby z powodu braku czasu na randkowanie? Starałem wyrzucić z mojej głowy te niestosowne myśli. Jedyne czego obawiałem się w tej chwili bardziej, był nas występ.

* Dzień koncertu*

  - Gotowy? - spytał Jong gdy już mieliśmy wychodzić na scenę
 - TAK

Nim się obejrzałem już stałem na scenie czekając, aż Kim rozgrzeje publikę. Gdy skończył, podbiegł kolo mnie i śpiewał razem ze mną co jakiś czas. Każdy z nas poszedł na inny koniec sceny nie przestając śpiewać. Muzyka przez chwile grała sama. Każdy z nas wczuł się jak mógł, zapominając się trochę.
W tej chwili nie liczyli się inni, bylem tylko ja i on. Śpiewaliśmy na zmianę czując powiew sztucznego wiatru oraz sztuczny dym, który sprawiał ze nasz występ wyglądał jeszcze lepiej. Klęknęliśmy po obu stronach sceny. Moj jak i mojego towarzysza rozbrzmiewał na całej sali. Atmosfera jaka tam panowała była wspaniała. Nasze glosy powtórnie razem zabrzmiały delikatnie jak i zarazem ostro. Po chwili ucichliśmy i daliśmy muzyce ponownie samej zagrać. Obaj wstaliśmy i skierowaliśmy się na miejsce główne na scenie. Fani piszczeli bardzo głośno lecz ja ich prawie nie słyszałem, jedyne co było ważne to ta chwila z Jongiem. Podeszlem do niego i stanęliśmy oko w oko
 Teraz dopiero się zaczęło. Poczułem jego ciepły oddech. Teraz już wiedziałem ze nie zapomnę tego co się tu wydarzy. Gdy zaczął śpiewać, szarpnął moje włosy, a ja zbliżyłem swoja twarz do jego
Bylem już u kresu panowania nad sobą. Chciałem się na niego rzucić.

Byl tak pociągający bez tej koszulki, ze jak zaczęła się moja zwrotka postanowiłem przebadać jego umięśniony tors

 Gdy zbliżaliśmy się do końca przedstawienia, założył mi na ręce kajdanki, które były z drugiej strony zaciśnięte na jego

Na koniec podnieśliśmy swoje dłonie złączone "bransoletka". Moje serce bilo jak oszalałe. Słyszałem krzyki uradowanych fanów, prawie o nich zapomniałem. Oślepiały mnie aparaty, które robiły nam zdjęcia.

Gdy nasze ręce opadły swobodnie na dol. Pobiegliśmy za scenę, kończąc tym przedstawienie. " - Bylo super ..", nie zdążyłem nic więcej powiedzieć, gdyż Jong zasłonił mi usta ręką, przygniatając mnie do ściany. Patrzał się na moja twarz lustrując ja dokładniej i zabierając rękę z moich ust, ponownie je zasłonił ale teraz swoimi ustami. Gdy zabrakło nam powietrza odsunął się trochę ode mnie. Nie wiedziałem co powiedzieć, zatkało mnie, wtedy on się odezwał " - ta choreografia to był ten plan" ponownie mnie pocałował " - Kocham cie " wybełkotał. Odpowiedziałem mu w ten sam sposób mówiąc " - Ja ciebie tez".

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
I jest Jongtae :3 nie wiem czy udało mi się w jakiś dość ładny sposób opisać ten wspaniały występ. Nie zostanę pewnie poetka xD







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz