poniedziałek, 20 stycznia 2014

'' Taemin i Ty '' 1/2

Rozdział 1

Mieszkałam w małym miasteczku Seulu. Dzielnica spokojna, niedaleko znajdował się park w którym często chodziłam ze swoimi przyjaciółmi.
Dziś tez tam poszliśmy tyle ze zamiast jednego z dwójki był tylko jeden i niespodziewany gość w postaci dziewczyny.
Szliśmy śliczną uliczka. Niedaleko znajdowała się mała fontanna, która często omijałam z nimi. Teraz tego nie ma. Nie ma już nic. On nie wiedział ze ja darze go uczuciem, którego on nie odwzajemnia. Balam się mu powiedzieć, jak zareaguje, co z nasza przyjaźnią.
Ale w końcu to musiało się stać; własnie dziś; dłużej nie mogłam  patrzeć jak szczęśliwy jest z ta dziewczyna. Gdy usiedliśmy wreszcie w trójkę na ławce, nieopodal pięknej fontanny, postanowiłam ze poproszę go na chwile i wyjaśnię to co się we mnie tli przez spory już czas. Chłopak był lekko zdziwiony moim
zachowaniem i zniecierpliwiony czekał na wyjaśnienia. Zaprowadziłam go dość daleko od swojej '' przyjaciółki''. Usiedliśmy przy fontannie, a ja zmieszana zaczęłam mówić.

  - Taemin, ja już tak dalej nie mogę... nie mogę patrzeć jaki ty szczęśliwy jesteś z kimś innym - powiedziałam nie patrząc na niego, lustrując swoje buty
  - Co chcesz przez to powiedzieć? - spytał dość oschle jak na niego
  - Kocham cie... - odpowiedziałam lekko podnosząc głowę, czekając na jego reakcje
  - Ja się na to nie pisałem, chce z tb tylko przyjaźni nic więcej  - odburknął bez emocji jak bym była dla niego nikim
  - Ale ja już nawet nie widzę tej przyjaźni.. stałeś się inny, lachy na jakiekolwiek prepozycie z pieniędzmi, nie poznaje cie już wgl, to nie ten chłopak jakiego znałam - odpowiedziałam trochę ciszej akcentując ostatnie zdanie. Smutek ogarniał cale moje ciało
  - Nie obchodzi mnie to, jak ci się coś nie podoba to nie trzymam cie u siebie - stwierdził również bez jakichkolwiek uczuć. Przecież znałam go tyle lat, był dla mnie wszystkim. Jeśli życzy sobie by tak się skończyła nasza przyjaźń, nie mam wyboru
  - Jeśli tak postanowiłeś to najlepsze rozwiązanie byśmy zapomnieli o sobie, ty żyj w swoim świecie ja w swoim - Odpowiedziałam załamana, biorąc duży wdech. Wstałam łapiąc go za rękę
po czym  szlam dalej; ostatnie sekundy jego dotyku i nasze ręce się rozłączyły. Cicho wypowiedziałam krótkie '' Zegnaj '' i odeszłam szybszym krokiem, by nie zauważył ze w moich oczach zbierają się łzy.
Wracając do domu trzasnęłam drzwiami, po czym wchodząc do pokoju rzuciłam się na łóżko i przykryłam twarz poduszka, by domownicy nie słyszeli mojego płaczu. Gdy po jakimś czasie ogarnęłam się, wyszłam na korytarz. Szlam w stronę łazienki by poprawić makijaż. Napotkałam swoja mamę, która oznajmiła mnie ze tata wyjeżdża do Polski na jakis rok. Od razu bez namysłu w przypływie emocji chciałam się tam znalesc. Za dużo tu było wspomnień wiązanych z nim. Zaczęłam się pakować. Gdy ojciec pil kawę na dole czekając na mnie. Schodząc na dol z walizka pogrążona w smutku, tata nagle się odezwał
" Nie idziesz się pożegnać z Taemin'em i Kai?" Na jedno z tych dwóch imion znów stałam się smutniejsza i z trudem powstrzymywałam płacz. Postanowiłam chociaż poinformować Kai'ego o tym ze
wyjeżdżam i już mnie nie zobaczy; bo kto wie może zostanę już na zawsze w Polsce. Wyszłam z domu by podejść do domku na lewo w którym mieszkał Kai. Zapukałam by po chwili ujrzeć twarz ciemnowłosego,
który na mój widok się rozpromienił jak i zdezorientował. Od razu wtuliłam się w niego. Gdy po chwili się od niego odlepiłam, spojrzałam w jego twarzyczkę mówiąc ze muszę wyjechać na dość długo. Na szczęście jego natura nie słynęła z zadawania niepotrzebnych pytań. Chłopak był w szoku. Widziałam jak u niego robiły się szkliste oczy. Przytuliłam go jeszcze raz katem oka widząc Taemina po drugiej stronie mojego domu wchodzącego do swojego domu. Gdy mnie spostrzegł zdezorientowany zatrzymał się i podrapał po głowie. Nie wiedział co się dzieje. Widząc mojego tatę wypuściłam z objęć Kai'a i mówiąc mu " Do zobaczenia " patrzałam jak stoi osłupiały i smutny. " Papa, będę tęsknił, wracaj szybko" odpowiedział machając z łzami w oczach. Wzięłam swoje walizki które już na mnie czekały przed samochodem i pakując je do środka, patrzałam na zdezorientowanego Taemina i na smutnego Kai. Wiem ze to nie w porządku tak nagle ich zostawiać. Taemin sam do tego doprowadził. Samochód ruszył, a ja wkładając słuchawki, starałam się uspokoić. Może za wcześnie podjęłam decyzje, może nie powinnam od tak wyjeżdżać. Już i tak za późno, może i lepiej. Nie dawało mi to spokoju. Co chwila widziałam również sms od .. Taemina w których pytał gdzie jadę. Nie chciało mi się z nim dyskutować, niech zapomni o mnie. Były tez mile sms od Kai, który już tęsknił. Ah uwielbiam tego wspaniałego człowieka, który zawsze potrafi mi poprawić humor. Po jakimś czasie zamknęłam oczy usypiając.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Jakos tak mnie na Taemina wzięło xd. Może większość z was myśli ze mój Bias to Tae, mylicie się XD. Jonghyun nim jest ^---^ heh Marthyun jak to nazwala mnie kumpela <3 XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz