niedziela, 26 stycznia 2014

''Taemin i Ty'' 2/2

Rozdział 2

* 2 lata później*

Rozmawiałam właśnie z Kai'em na skype i opowiadał co się dzieje u nich ciekawego. Chłopak dokładnie nie wiedział dlaczego zamierzałam się przenieść do Polski. Nie powiedziałam mu dokładnie nie chce już pamiętać tej sytuacji i Taemina. Najważniejsze ze mam jeszcze jego, kogoś z którym świetnie się dogaduje. Myślałam ze Lee świetnie się powodzi z ta lafirynda z która był w ten czas, gdy skończyliśmy znajomość
  - Kai, Tae jest z ta dziewczyna co 2 lata temu?
  - Nie, znalazł sobie gorszą... Gdy przychodzi z nią do mnie to boje się jej. Zaśmiałam się, a on dodał
  - Ma tyle tapety na sobie ze spokojnie mogłaby pokryć cale moje ściany. Ponownie zachichotałam. Pogadaliśmy jeszcze trochę, potem kończąc rozmowę poszłam spać.
Własnie dziś miałam przedyskutować z tata wyjazd do Korei do naszego starego domu. W tej chwili wszedł do pokoju i zakomunikował " mamy dziś samolot wiec szykuj się ". Skakałam z radości pakując wszytko do torby. Chciałam zrobić wszystkim niespodziankę, wiec nie poinformowałam ich o moim przyjeździe.
Ogarnięci pojechaliśmy na lotnisko, by po chwili usadawiając się na siedzeniach, czekać na koniec lotu. Szybko ten czas zleciał ja w ciągłych emocjach byłam lekko zdenerwowana. Byliśmy coraz bliżej, a ja czułam strach z drugiej strony zadowolenie. Każdy szczegół drogi znałam niemalże na pamieć, te wspomnienia ogarniały moja głowę, znacznie szybciej niż przypuszczałam. Zatrzymaliśmy się tuz przed naszym domem. Byłam wniebowzięta. Podeszłam i zapukałam widząc ze tata stoi kolo mnie. Otworzyła nam mama, widząc mnie i tatę rzuciła się na nas z ogromnym uśmiechem płacząc przy tym. Byłam szczęśliwa ze wreszcie ja zobaczyłam. Po ogromnym uścisku weszliśmy do domu. Wchodząc do mieszkania
uśmiechnęłam się dotykając kawałek ściany, widząc jedna dziurkę w niej ogarnęły mnie znów wspomnienia, bo akurat to była robota naszej trojki. Nabrałam powietrze do płuc po wypuszczeniu jego, postanowiłam ze pójdę do Kai'a.
Pod jego domem stałam nie wiedząc czy zapukać. Jak to będzie wszystko wyglądało. Zapukałam. Juz nie ma odwrotu. Czekałam zestresowana aż ktoś mi otworzy. Nagle moim oczom ukazał się Kai, który widząc mnie, rzucił się na mnie z taka siłą ze upadlam. Zaśmiałam się gdy już tak leżeliśmy na ziemi, a on cieszył się jak dziecko nie chcąc mnie puścić.
  - Boże jak ja się stęskniłem, czemu nie mówiłaś ze przyjedziesz ?! - wrzeszczał uradowany
  - chciałam zrobić tobie niespodziankę - wystawiłam mu język - podał mi rękę i zaprowadził do środka
"Co ty na to by dziś zrobić jakiś maraton filmowy" zasugerował Kai, gdy siedzieliśmy u niego na sofie i rozmawialiśmy. Zgodziłam się z wielka chęcią.
Gdy przyszłam do domu ogarnęłam się i weszłam na laptopa. Ten czas tak szybko mija. Nim nie spostrzegłam już miałam wychodzić.
Pospiesznie wzięłam jakieś chrupki i wyszłam informując rodziców. Weszłam do niego bez pukania. Zdejmując buty zobaczyłam kogoś w kuchni. " Pewnie to Kai " pomyślałam i spoglądnęłam na postać. Zamarłam. Byłam w takim szoku, ze chrupki które miałam w ręce upadły na podłogę. Po chwili do przed pokoju w którym stałam wszedł gospodarz, widząc mój wzrok chciał uciekać bym go nie uszkodziła za niespodziewanego gościa. Starałam się opanować emocje i nie patrzeć na Niego. Usiadłam w salonie i starałam się omijać pomieszczenia w których znajdował się Taemin. Gdy nadszedł czas filmów, Kai usiadł miedzy mnie, a Nim bojąc się ze mu oczy wydrapie. Nagle czarnowłosy odezwał się żartując " Nie jest aż tak źle, myślałem ze talerze będą latały jak się zobaczycie ". Spiorunowałam go wzrokiem mówiąc " - jeszcze nic straconego" spoglądnęłam na Lee który był lekko zmieszany i oglądał swoje palce czując się niezręcznie. Nie mogłam się skupić.
Czy Kai zrobił to specjalnie. Pomyślałam gdy film ukazywał prawie taka sama sytuacje jaka dotyczy nas. Tak jak by ktoś zrobił film o naszych przeżyciach. Nie wytrzymałam i przepraszając musiałam opuścić pokój w którym oni się znajdywali, by nie zobaczyli moich łez.
Weszłam do pokoju Kai'ego i położyłam się na łóżko próbując zatamować wspomnienia mieszczące się teraz w mojej głowie. Nagle ktoś zapukał. Nie spodziewałam się go tutaj.
Podszedł niepewnie do mnie. Podniosłam się do siadu zakrywając twarz rękoma. Usiadł obok i niepewnie obial mnie ręka.
 - Nie dotykaj mnie ! - wysyczałam w łzach patrząc na niego. Stal się smutniejszy dodając
  - Przepraszam... - W dupie mam jego przeprosiny sam tego chciał, nie musiał się tak zachowywać
  - Za późno na przeprosiny - odpowiedziałam zmazując ręka tusz spod oczu
  - Ale... ja cie kocham - Zesztywniałam, popatrzałam na jego twarz myśląc ze żartuje ale nie widziałam ani krzty śmiechu
  - Ale ja cie nie - bez emocji odpowiedziałam spoglądając na dol. Nagle zrobił to czego się nie spodziewałam
  - Sprawdźmy - chwycił moja głowę, obrócił do siebie i pocałował. Nie mogłam w to uwierzyć, to było coś pięknego. Jednak nie pozbyłam się uczuć do niego w całości. Oderwałam się do niego po jakimś czasie mówiąc
  - Zostaw mnie, masz inna....
  - To tylko jeden z pionków, wmawiałem sobie ze to jesteś ty - Wstał jak ja i przybliżył się do mnie.
Nie wiedziałam co zrobi. Patrzył wprost w moje oczy i czekał na jakakolwiek reakcje z mojej strony. Dobrze wiedział co lubię i jaka jestem, znal mnie na wylot wiec łatwo mógł mną manipulować. Cały czas patrzałam na dol unikając jego wzroku w pewnym momencie powiedział " spójrz na mnie" nie reagowałam. Poczułam jego rękę podnoszącą mój podbródek. Wtedy zobaczyłam oczy przepełnione żalem smutkiem i miłością które świeciły. Widziałam w nich tego Taemina którego kiedyś kochałam. Zaczął się
do mnie niebezpiecznie przybliżać, wiedziałam ze już mu się nie oprę. Poczułam jego usta takie miękkie delikatne. Chciał pokazać mi ze nie chce mnie zranić. Odwzajemniałam pocałunek czując się bezpieczna w jego objęciach. Chłopak uśmiechnął się przez pocałunek. Chce by ten czas
trwał wiecznie. Gdy się odkleiliśmy od siebie spojrzał w moje oczy mówiąc " przepraszam, nie zostawiaj mnie nigdy" odpowiedziałam pocałunkiem, który oznajmiał zgodę i więź łączącą nas na cale życie.

 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ostatnia notka z serii Taemin i Ty ;3 . Mam nadzieje ze się podobało :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz