Właśnie w takim klubie nocnym znajdowali się SHINee, którzy chcieli się zabawić z Taemin'em jubilatem, który świętował dziś swoje urodziny. Przy wejściu mijali ogromnego ochroniarza, który sprawdzał dowody, by żaden nieletni się tam nie dostał.
Weszli na góre. Usiedli na dużych białych fotelach i komentowali co się dzieje na dole i wokół nich.
- może zamówimy na koniec dla Taemin'a striptizera, co wy na to? - spytał pozostałych Key, popijając zamówiony drink, uśmiechając się znacząco do maknae.
- Niee.. chłopaki nie róbcie sobie żartów... - powiedziałem lekko przestraszony. Nagle Minho się odezwał
- Widzę tam mojego starego znajomego, dobra to idę się zabawić - wstał i opuścił miejsce
- Wiecie co... ja chyba pójdę po jeszcze jakiej drinki - stwierdził Jjong i podszedł do barmana
- No to co, idziemy na dól do reszty? - spytał Key widząc ze tylko Onew i ja zostaliśmy
- Ja nigdzie nie idę... potem może dołączę, bawcie się dobrze - stwierdziłem szybko, lekko zamieszany. Po chwili Jinki i Kibum przytakując poszli, zostawiając mnie samego.
Obserwowałem resztę, świetnie się bawili. Jjong jeszcze lepiej, ponieważ co chwila sięgał po inny drink, będąc coraz bardziej niekontaktującą osobą. Wstałem i podszedłem do barierki spoglądając na rozszalałe towarzystwo na parkiecie. Zamknąłem na chwile oczy, wsłuchując się w psychodeliczne dźwięki dookoła i starałem się nie zwariować. Nagle poczułem czyjąś rękę na biodrach. Zrobiłem zdziwiona minę i odwróciłem zdezorientowany głowę do sprawcy, którym okazał się być jakiś ciemnowłosy chłopak o niezmiernie dużej urodzie
- Co robisz tu taki sam? nie idziesz zaszaleć? - spytał aksamitnie seksownym głosem
- Nie lubię takich imprez za bardzo... - odpowiedziałem nie patrząc na twarz nieznajomego, krępując się
- Zachęcałbym cie dalej, ale za chwile muszę wystąpić - stwierdził, puszczając mnie, po czym zniknął
Bylem lekko zdezorientowany. Ponownie wróciłem do obserwowania, nie zaprzątając sobie tym głowy.
Po jakimś czasie usłyszałem jakiś trzask. Popatrzałem na miejsce z którego to dochodziło. Na scenie wyszli 2 mężczyzn i 2 kobiety, którzy nie byli ubrani dość przyzwoicie.
Klatki z góry zsunęły się na dol, gdzie każdy z nich wszedł do jednej z nich. Gdy klatka się zatrzasnęła, powędrowali z nią do góry.
Przyglądałem się zszokowany takiemu show. W środku zaczęli zachowywać się jak dzikie zwierzęta,
ocierając się o każdy szczebel swoim ogołoconym ciałem. Byłem lekko zniesmaczony, gdyż nie przywykłem do takich zachowań, a co dopiero do takiego widoku. Mój wzrok bardzo zaciekawił jeden przystojniak. Miał nieskazitelnie piękne ciało i pełne śliczne usta, które uchwyciłem z daleka. Po chwili zorientowałem się ze to ten chłopak, który przed chwila stał obok mnie i o tym występie najwidoczniej mówił.
Obserwowałem go ukradkiem spod jednego z drinków. Nagle chłopak spojrzał na mnie i zaczął tańczyć, jak by dla mnie, w moja stronę.
Ocierał swoje seksowne ciało o szczebelki robiąc przy tym drapieżne miny. Wyglądał na prawdę bardzo pociągająco. Nie moglem oderwał od niego wzroku, robiło mi się coraz bardziej gorąco.Czasem przez moją głowę przepływały myśli typu, co by było gdybym tam był zamknięty razem z nim. Na sama myśl o tym dość ciekawym doświadczeniu jakie bym miał, traciłem kontrole nad moim ciałem i poczułem coś w stylu pożądania. Postanowiłem usiąść i uspokoić swoje myśli.
Gdy po godzinie klatki zjechały na dół, a jego wnętrze opustoszało, bylem lekko zawiedziony, a z drugiej mogłem nareszcie odpocząć od szalejących hormonów.
Siedziałem tak w ciszy na fotelu myśląc gdzie reszta i jak się bawią. Wyciągnąłem telefon. Kiedy poczułem czyjeś ręce oplatające moją szyje i spoczywające na moim brzuchu, nie wiem dlaczego ale po zapachu perfum i temu dotykowi, wiedziałem kim jest ta osoba.
- Widziałem jak na mnie patrzyłeś - Wymruczał nieznajomy do mojego ucha
- Wydawało ci się - zażartowałem lekko się śmiejąc i rumieniąc
Chłopak zabrał ręce z mojego ciała i stając naprzeciwko mnie, ciągnął za rękę. Chciał bym poszedł z nim na parkiet. Nie chciałem się niestety ruszać i stanowczo upierałem się. Zrobił słodką minkę i niestety uległem, za szybko. Wstałem i zobaczyłem jego piękny uśmiech skierowany do mnie, odpowiedziałem również uśmiechem i dałem się prowadzić.
Nadal trzymając się za rękę zeszliśmy ze schodów. Przeciskaliśmy się przez masę roztańczonych ludzi, aż w końcu znaleźliśmy miejsce dla siebie. Znajdowaliśmy się na samym środku.
Nie miąłem pojęcia jak się zachować i jak tańczyć, gdy on ruszał się tak doskonale. Postanowiłem jakoś się wyluzować i zatańczyć, postarać się zrównać z nim. Chłopak widząc ze bawię się coraz lepiej, kąciki jego ust znacznie się podniosły. Zaczął tańczyć ocierając się o moje ciało. Moje ciało drżało za każdym razem gdy znacznie się do mnie przybliżał. Czułem ze zaraz z tego gorąca i od tej atmosfery stracę nad sobą kontrole. Miałem nadzieje, ze nikt z mojej ekipy tego nie widzi. Niestety, po chwili zobaczyłem Key, który tańczył z jakimś brunetem. Spojrzał na mnie i znacząco się uśmiechną, po czym zniknął w tłumie. Wiem ze od teraz on mi nie da żyć. Niech sobie uświadomi, ze jego maknae w końcu jest dorosły. Nadal tańczyłem ze swoim partnerem, skupiając się wyłącznie na nim i na tej chwili, która dla mnie mogłaby trwać wiecznie.
Gdy skończyła się kolejna piosenka, nieznajomy przybliżył się do mnie i szepnął ze musi już iść. Jego oczy świeciły, a jego głos był tak seksowny, że będąc tak blisko starałem się nie rzucić na niego i nie pocałować. Chłopak podziękował i prędko zniknął. A ja cały czerwony i w pełni zadowolony tym ze zgodziłem się zaciągnąć przyjaciołom do tego klubu, podreptałem na górę.
Ku mojemu zdziwieniu pozostali już tam siedzieli, najwidoczniej czekali na mnie.
- Gdzie Jonghyun? - spytałem gdy byłem tuż przy stoliku
- Intensywnie konwersuje z barmanem - odpowiedział Minho śmiejąc się i pokazując jak chłopak prawie ze śpi na ladzie
- może chodźmy już do domu co? - westchnąłem zmęczony, mając już dosyć tego hałasu i wrażeń na dziś
- najpierw uzgodnijmy kto naszego pijanego kolegę będzie niósł... - powiedział trochę zły Onew
- najlepiej jak każdy będzie pomagał - stwierdziłem, a każdy przytaknął.
Skierowałem się do Jonghyun'a. Uświadomiłem mu ze idziemy, ale on nie słuchał i chciał zostać. Nie mogłem na to pozwolić. Barman napisał na malej karteczce jakiś numer i podał mu, po czym powiedział by jutro zadzwonił. Chłopak ucieszony żegnał się z nim dość długo, a ja nadal czekałem. W końcu złapałem go za rękę i pociągnąłem do reszty.
Prowadziliśmy go do wyjścia przez ogromny tłum. Ledwo co się nie pogubiliśmy po drodze przez tą dzicz. Przy samym już wyjściu, zobaczyłem ogromny plakat. Przeczytałem na nim '' Striptizer do wynajęcia" i zdjęcie do niego przyczepione. Ten chłopak kogoś mi przypominał. Przyjrzałem się uważniej twarzy. Teraz już wiedziałem, kim jest nieznajomy z którym tańczyłem. Trochę się zasmuciłem. Chłopaki widząc ten plakat od razu chcieli mi go zamawiać. Nie chciałem w ogóle o tym z nimi rozmawiać, wiec pognałem daleko do przodu.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeden z czterech części :3 efnieonfejwbflibfwif :3. Niedługo mam 17 urodziny x.x czuje się staro :c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz